Jak to się biegało w 2018 – podsumowanie roku

Wejście „smoka” Rok 2018 rozpocząłem jak typowy Janusz. Razem ze mną przywitały go dodatkowe kilogramy i brak sportu przez dobre cztery miesiące wstecz. Jednak pamięć o sportowych chwilach chwały i niepohamowana ambicja wygoniły mnie z domu na bieganie po lesie już 6-go stycznia. Pamiętam doskonale ten dzień, kiedy razem z Karolą pojechaliśmy po raz pierwszy ever do Starego Gaju w Lublinie – mekki wszystkich lubelskich … Czytaj dalej Jak to się biegało w 2018 – podsumowanie roku

Zapraszam do biegu – ŁUT 150 (cz. III ostatnia)

Leżąc na ziemi, odrzuciłem od siebie jakiekolwiek myśli o rywalizacji z innymi, walce o czas. W głowie miałem jedynie osiągnięcie mety, bez względu na cenę, po prostu chciałem ukończyć ten bieg. Przerażała mnie wizja 70-kilometrowego spaceru po górach, ale liczyłem się z tym, że tak to będzie wyglądać i byłem gotowy, aby się z tym zmierzyć. Pogodzony z tym, wstałem i po 50 minutach bezcennego … Czytaj dalej Zapraszam do biegu – ŁUT 150 (cz. III ostatnia)

Byle do przodu, za wszelką cenę – ŁUT 150 (cz. II)

Wybiegając na trasę z punktu w Wołowcu, nie czułem nic poza przeszywającym zimnem. Zbliżała się godzina 6:00, co dla mnie oznaczało, że nie spałem już prawie dobę, a do pokonania miałem jeszcze ponad 100 km. Jednak w tamtej chwili o tym nie myślałem, miałem wrażenie, że za moment zamarznę. Schowałem dłonie w rękawy kurtki i zacząłem biec, rozpędzałem się z każdym krokiem, żeby najszybciej jak … Czytaj dalej Byle do przodu, za wszelką cenę – ŁUT 150 (cz. II)

Ja vs Magurski 0:2. Jeszcze tam wrócę!

W jakiejś ogromnej fabryce mówię komuś, kto pracuje przy taśmie, że na Ultramaratonie Magurskim 92 km miałem czas 11:45. Jestem z siebie dumny i zadowolony, ale za chwilę wraz z otwarciem oczu, czar pryska. Obudziłem się, a to był niestety tylko sen. W rzeczywistości za oknem było jeszcze ciemno, średnio przytomny podniosłem się z łóżka, żeby sprawdzić godzinę. Zegarek pokazywał 3:21, szybszy od budzika – … Czytaj dalej Ja vs Magurski 0:2. Jeszcze tam wrócę!