Ultraroztocze 30 – czyli kilka słów o tym jak porwałam się z motyką na słońce.

Rok temu pełniłam rolę kibica i dzielnie czekałam na mecie w Zwierzyńcu z gratulacjami dla Adriana, zmagającego się z dystansem 90 km. W tym roku było zaś odrobinę inaczej… Zapewne czytaliście już pierwszą część relacji z biegu na Roztoczu napisaną przez Adriana i doskonale wiecie, że świąteczny prezent okazał się strzałem w dziesiątkę (mogę sobie przybić piątkę 🙂).  Przy okazji obdarowania Adriana wpadłam na genialny … Czytaj dalej Ultraroztocze 30 – czyli kilka słów o tym jak porwałam się z motyką na słońce.

90-kilometrowy prezent – Ultraroztocze 2018: cz. I – gotowy do startu?

Pewnego grudniowego dnia dostałem niespodziewanie maila od Ultraroztocza, że mój start na dystansie 90 km został potwierdzony. Byłem delikatnie zaskoczony, bo nie była to w żadnym wypadku moja zasługa, ale łącząc fakty niczym Sherlock Holmes, wydedukowałem, że to pewnie choinkowy prezent „niespodzianka”. Czytaj dalej „90-kilometrowy prezent – Ultraroztocze 2018: cz. I – gotowy do startu?”