Ultraroztocze 30 – czyli kilka słów o tym jak porwałam się z motyką na słońce.

Rok temu pełniłam rolę kibica i dzielnie czekałam na mecie w Zwierzyńcu z gratulacjami dla Adriana, zmagającego się z dystansem 90 km. W tym roku było zaś odrobinę inaczej… Zapewne czytaliście już pierwszą część relacji z biegu na Roztoczu napisaną przez Adriana i doskonale wiecie, że świąteczny prezent okazał się strzałem w dziesiątkę (mogę sobie przybić piątkę 🙂).  Przy okazji obdarowania Adriana wpadłam na genialny … Czytaj dalej Ultraroztocze 30 – czyli kilka słów o tym jak porwałam się z motyką na słońce.

90-kilometrowy prezent – Ultraroztocze 2018: cz. II – start!

Start był zaplanowany na godzinę 6:00 z ośrodka Roztoczanka w Suścu. Przed startem wskazówki dla wszystkich od Sławka, kilka biegowych anegdot i… tradycyjna kolejka do kibelka. Wybiła szósta i ruszyliśmy! Kto miał gonić, ten gonił od początku, kto chciał spokojnie dreptać, ten dreptał, ja plasowałem się mniej więcej pomiędzy tymi dwiema grupkami. Początkowo droga asfaltowa pomiędzy susieckimi (hmm?) domami. Ale już na drugim kilometrze moim … Czytaj dalej 90-kilometrowy prezent – Ultraroztocze 2018: cz. II – start!

90-kilometrowy prezent – Ultraroztocze 2018: cz. I – gotowy do startu?

Pewnego grudniowego dnia dostałem niespodziewanie maila od Ultraroztocza, że mój start na dystansie 90 km został potwierdzony. Byłem delikatnie zaskoczony, bo nie była to w żadnym wypadku moja zasługa, ale łącząc fakty niczym Sherlock Holmes, wydedukowałem, że to pewnie choinkowy prezent „niespodzianka”. Czytaj dalej „90-kilometrowy prezent – Ultraroztocze 2018: cz. I – gotowy do startu?”